I’m still alive

Pod koniec grudnia zeszłego roku wyznaczyłem sobie cele na najbliższe 12 miesięcy. Jednym z nich było zarobienie pewnej kwoty w 2012. Tą kwotę udało się przekroczyć po trzech miesiącach – pracy było nieporównywalnie więcej niż się spodziewałem. Dało mi to spory zastrzyk gotówki ale dużo cennej wiedzy. Teraz kiedy sytuacja się nieco uspokoiła (tzn. mam czas na coś dla siebie poza pracą) mogę pokusić się o małe podsumowanie pół roku intensywnego kodzenia.

Przez ten czas nie nauczyłem się zbyt wielu nowych umiejętności – używałem głównie już posiadanych wraz z niewielkimi dodatkami (jak np. algorytmy graficzne – takie dostałem zadanie i trzeba było to sobie przyswoić). Przez ten czas mocno spokorniałem, już nie uważam się za takiego geniusza jak kiedyś. W zamian za to dowiedziałem się kliku istotnych rzeczy: po co są asercje, dlaczego robi się testy jednostkowe, czemu męczyć się z systemem kontroli wersji. Wcześniej nie używałem tych narzędzi gdyż uważałem że są mi one zbędne. Teraz zaczęło mi ich brakować – tak więc najbliższy czas to przede wszystkim nowe narzędzia.

Git

W maju miałem piękną awarię dysku – w jednej chwili bez żadnego ostrzeżenia dysk postanowił udać się w zaświaty. Oczywiście bez żadnego ostrzeżenia. Oczywiście dane musiał zabrać ze sobą. Moja przezorność została nagrodzona – co chwilę robię kopie projektów na zdalnym serwerze przez co nie straciłem programu nad którym pracowałem tydzień i nie musiałem świecić oczami „gdzie jest program który miał być na dzisiaj a go nie ma?”. Lekcja byłą bardzo cenna – awarie się zdarzają, Mi też. I Tobie też się może przydarzyć. I to w najgorszym momencie.

W tym miejscu do akcji wkracza Git. Skoro i tak robię kopie to czemu nie użyć w tym celu dedykowanego narzędzia dostając przy tym wersjonowanie gratis? Po szybkim przejrzeniu co oferują Subversion, Mercurial, Git i Bazaar wybrałem Gita. Czemu? Nie wiem, nie znam się póki co na tym. Obecnie spędzam czas na intensywne poznawanie nowego narzędzia, tak aby swobodnie używać go w codziennej pracy. Skoro mowa o Git, założyłem sobie konto na Github. Póki co eksperymentuję z nim, ale z czasem pojawią się tam moje publiczne projekty. „Komercyjne” oczywiście nie będą udostępnione 🙂

Scala

Poszukałem też nowego języka. Niekoniecznie do codziennej pracy (tutaj nadal prym wiedzie C# i nie zanosi się żeby to się zmieniło w przewidywalnym czasie) ale do poszerzenia horyzontów. Czegoś przenośnego, bardziej funkcyjnego i nadającego się do czegoś poważniejszego. F# odpadł na pierwszym warunku, Haskell i Erlang wydają mi się zbyt egzotyczne (albo ja się nie znam). (((Lisp) ma ((za)to)(kosmiczną)(liczbę(nawiasów)))co(mnie(nie))przekonuje). Wybrałem język Scala – oparty na JVM ponoć całkiem szybki (jak na Javę 😛 ). Póki co wiem o nim prawie nic ale pierwsze wrażenie jest bardzo dobre.

Linux

Nie wiem kiedy to się stało, ale moim podstawowym systemem stał się Linux. Po awarii dysku kiedy żonglowałem na pożyczonych HDD o kosmicznej pojemności 80GB nie chciałem nawet stawiać Win 7 bo zeżarłby mi 60% dysku. Tak więc z konieczności korzystałem z Linuksa i tak już zostało – przyzwyczaiłem się do wirtualnych pulpitów, paskudnych czcionek (uważam że czcionki na Linuxie wyglądają paskudnie – ale jak widać można się przyzwyczaić). Nadal nie do końca łapię jego filozofię (w porównaniu do Windowsa to w ogóle nie ma pojęcia co się tutaj dzieje), ale używając go codziennie powoli wszystkiego się uczę. Szkoda tylko że MONO jest takie kulawe.

Na dziś to tyle.

Reklamy

2 comments

  1. Co jest zlego w wirtualnych pulpitach? Nie chcesz, nie uzywasz. Czcionki mozna zmienic no chyba ze uzywasz shitowego Ubuntu w ktorym trzeba majstrowac w gconf-editorze jakoby w Windowsowym rejestrze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s